The Journey Begins – WrocLove

Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku – Konfucjusz

4

| My nasze pierwsze kroki stawiamy w Polsce…

Pyszny początek dnia z bajglami na milion sposobów, nieziemska pizza neapolitańska i lody, na których myśl do teraz cieknie nam ślinka – to właśnie Wrocław, który zachwyca na każdym kroku.

Nasz jednodniowy pobyt rozpoczęliśmy od śniadania na ul. Św. Antoniego w Central Café – bajgle w kilkunastu odsłonach, pancakes lepsze niż w niejednej naleśnikarni, owsianka przepełniona dodatkami i, tradycyjnie, jaja pod każdą postacią – idealne miejsce na dobry początek dnia. Jednocześnie świetna baza wypadowa do dalszego odkrywania uroków miasta. Jednym słowem: P O L E C A M Y!

2

Jako, że najmłodsi też uczestniczyli w tej wycieczce, w pierwszej kolejności pojechaliśmy do wrocławskiego ZOO. I tutaj uwaga: kupujcie bilety online zwłaszcza, jeżeli wybieracie się tam w weekend lub dni wolne od pracy (chyba, że lubicie stać w bardzo dłuuuuuugich kolejkach 😉 ). Kolejna i tak czeka Was w środku przed wejściem do Afrykarium – my czekaliśmy godzinę, ale bez wahania możemy powiedzieć, że jest to największa atrakcja tego miejsca: warto było! Ponieważ to nie tylko zwierzęta z różnych zakątków świata, ale również zarys tropikalnej fauny i flory.

Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na szwendanie się po ogrodzie, więc cały pobyt zajął nam niewiele ponad 2,5 godziny (tak, tak, wliczając 1 godzinę stania w kolejce), ale przy mniej napiętym grafiku można śmiało zarezerwować sobie pół dnia.

Kolejne godziny spędziliśmy w samym sercu Wrocławia podziwiając małe uliczki, rynek, wszechobecne kolorowe kamienice i poszukując K R A S N A L I, które kryją się w najskrytszych wrocławskich zaułkach – świetna zabawa i motywacja do chodzenia dla najmłodszych! Więcej o krasnalach dowiecie się tutaj.

5

7

Oddalając się od rynku doszliśmy do miejsca, które na pierwszy rzut oka nie wyglądało oszałamiająco, ale ilość gości i luźna atmosfera skłoniły nas do wejścia – Piec Na Szewskiej, czyli NAJLEPSZA pizza neapolitańska jaką jedliśmy! Idealne miejsce na sobotni obiad, lunch lub po prostu deser: pizza z nutellą i solą morską – po prostu hit! Wnętrze lokalu zupełnie niezobowiązujące, ceny niskie, zwłaszcza biorąc pod uwagę doznania smakowe. Temu miejscu mówimy zdecydowane TAK!

8

Na zakończenie naszego krótkiego wypadu ruszyliśmy w poszukiwaniu lodów – tych prawdziwych, naturalnych i nieziemsko smacznych. Znaleźliśmy! Przełam Lody : tak pysznych lodów już dawno nie jedliśmy. Sorbety prawdziwie owocowe (córka spytała się mnie czy to zimny mus z truskawek!), a lody o smaku masła orzechowego z kawałkami gorzkiej czekolady po prostu powaliły mnie na kolana. Jeżeli najdzie Was ochota na lodowe orzeźwienie we Wrocławiu koniecznie tam zajrzyjcie – niebo w gębie!

6

Niestety mieliśmy tylko niecałe 10 godzin na skorzystanie z uroków wizualnych i smakowych Wrocławia, ale jedno jest pewne – jeszcze tu wrócimy! Podsumowując: WrocLOVE!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s