Podsumowanie – czyli wszystko co musicie wiedzieć jadąc na Kubę!

IMG_9737

1. Nocleg

Pisałam o tym chyba w każdym wpisie o Kubie i nic się nie zmieniło, czyli CASA PARTICULAR jako najlepsze „noclegowe” rozwiązanie. Ceny są niższe niż w dużych hotelach, śniadania czysto kubańskie, a atmosfera rodzinna – my nie widzimy minusów! Bez problemu można załatwić sobie taki nocleg na miejscu, a dla osób, które lubią mieć wszystko zaplanowane nieustannie polecamy booking.com. W Hawanie spaliśmy w CASA LILLY  i byliśmy bardzo zadowoleni – wszystkie szczegóły znajdziecie TUTAJ. W Varadero i w Trinidadzie mieliśmy okazję spać w CASA-ch „no name”, których nie da się odnaleźć w internecie, ale może zdjęcia pomogą Wam je namierzyć – znajdziecie je TUTAJ i TUTAJ. Jeśli wybieracie się do Playa Larga koniecznie zatrzymajcie się w Casa Osman i Laritza – nie znajdziecie ich w sieci, ale z pewnością na miejscu ktoś wskaże Wam drogę;)

IMG_9995IMG_0126IMG_0030IMG_9868

2. Jedzenie

Na Kubie królują owoce – najczęściej prosto z okienka lub „straganu”: papaje, zielone pomarańcze i banany to nasze top 3! Turystyka jest mocno rozwinięta, więc restauracje, bary i kawiarnie są na każdym rogu – warto jednak szukać miejsc dla „miejscowych” – im bardziej „obskurnie” tym lepiej zjecie. Z dań, które warto spróbować to mięso z żółwia, mięso z krokodyla, obłędna jagnięcina ZAWSZE podawana z avocado i oczywiście owoce morza z homarami na czele – palce lizać.

IMG_0035IMG_9981IMG_9799

3. Waluta i płatności

Na Kubie są dwie waluty CUP (tzw. peso kubańskie), czyli słabsza, lokalna waluta, którą można płacić np. na straganach – to waluta z zasady przeznaczona dla „miejscowych”. Druga to CUC, czyli peso wymienialne, którym zapłacicie za wszelkie dobra turystyczne – hotele, wycieczki, itp. – CUC jest walutą mocniejszą (mniej więcej 1 CUC to 1$), warto zatem sprawdzać czy przy wydawaniu reszty nie dostaniecie CUP zamiast CUC 😉 Kolejna istotna informacja: na Kubie prawie wszędzie odrzucało nam kartę MasterCard, jedynie z Visą nie mieliśmy nigdzie problemu, także warto taką mieć! Bankomaty są dostępne w dużych miastach i kurortach (Hawana, Trinidad, Varadero), ale warto mieć trochę gotówki przy sobie, bo nie wszędzie jednak karty przyjmują – walutę wymienicie już na miejscu i warto mieć ze sobą EURO, ponieważ do dolarów doliczane są dodatkowe opłaty.

4. Woda z kranu

To, że na Kubie jest inna flora bakteryjna niż u nas wszyscy wiemy, ale NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ. Szczoteczki do zębów płukaliśmy wodą z kranu, butelki Tośki również myliśmy pod bieżącą wodą (przez 3 tygodnie ich nie wyparzaliśmy;) i ani my, ani Tośka nie doświadczyliśmy nieprzyjemnych problemów żołądkowych, także PIJCIE tylko wodę butelkowaną, ale nie róbcie sobie żartów z myciem zębów;)

5. Zdrowie i lekarze

Na Kubie jest bardzo dobry dostęp do opieki medycznej – w prawdzie my mamy trochę zastrzeżeń do ortopedy dziecięcego, ALE sprzęt mają dokładnie taki jak my w Polsce (mieliśmy okazję korzystać z RTG w szpitalu w Varadero), zostaliśmy przyjęci bardzo szybko, badania zostały wykonane (szkoda, że źle zinterpretowane, ale to pomińmy;)), lekarze znają język angielski, więc bez problemu mogliśmy się dogadać. Co do płatności to konieczne jest ubezpieczenie… na miejscu sami płacicie, a ubezpieczyciel pokrywa koszty dopiero po powrocie. Służba zdrowia nie należy do najtańszych, więc warto być na to przygotowanym. My, mimo pewnych (na szczęście niegroźnych) błędów w interpretacji zdjęcia RTG, pojechalibyśmy na Kubę ponownie, także o to się nie martwcie. Skoro już piszemy o służbie zdrowia to napiszemy o szczepieniach albo raczej ich braku – NIE MA obowiązkowych szczepień na Kubę, za to są zalecane np. WZW A – my nie szczepiliśmy się w ogóle i wróciliśmy cali i zdrowi, a przebywaliśmy wśród miejscowych;) Co do panujących chorób to od jakiegoś czasu na Karaibach występuje wirus ZIKA i popularna również w Azji denga – obydwa wirusy przenoszone są przez komary, warto zabrać ze sobą środek z DEET i cieszyć się urlopem! A poniżej: Tosia ze złamaną ręką i Tosia pogryziona przez komary 😉

IMG_0008.jpg IMG_9962

6. Dokumenty

By wjechać na Kubę musimy mieć paszport ważny co najmniej 3 miesiące od dnia wjazdu do kraju, wizę (można ją wyrobić w Ambasadzie kubańskiej  w Warszawie) lub kartę turysty, która jest wydawana wyłącznie do celów turystycznych:) Teoretycznie powinniśmy również mieć 100 CUC na dzień lub kartę kredytową VISĘ!! – napisałam „teoretycznie”, ponieważ nam tego nie sprawdzali. I jeszcze jedna BARDZO ważna sprawa, czyli bilet POWROTNY, to akurat nam sprawdzali i bez tego ani rusz;)

7. Przemieszczanie się

My korzystaliśmy głównie z taksówek – czyli z usług Kubańczyków, którzy swoimi prywatnymi autami przewozili nas za wcześniej ustaloną cenę – auta, mimo tego, że pięknie wyglądają, wołają o pomstę do nieba – luz na kierownicy, niedomykające się drzwi, czasami nie działają biegi poza 1 ;), ale co tam – hej przygodo! W Hawanie i w Trinidadzie głównie korzystaliśmy z naszych nóg, ale gdy trzeba było gdzieś dalej dojechać to lokalni taksówkarze byli niezawodni!

IMG_9861IMG_0128

Kuba do kraj, który warto odwiedzić z wielu powodów: pyszne jedzenie, radosna atmosfera, uśmiechnięci i bardzo lubiący dzieci Kubańczycy, wszechobecna muzyka, morze, zatoka, krokodyle, dżungla – tam jest wszystko!!! Nie czekajcie tylko łapcie nasz praktyczny przewodnik i kupujcie bilety: RAJ to mało!

 

Więcej o naszych smakach i podróżach znajdziecie tutaj:

  • Facebook: To the Food & Back
  • Instagram: tothefoodandback

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s